Premiera AMA Sparkling Tea!

Premiera AMA Sparkling Tea!

Jeszcze kilka lat temu znalezienie bezalkoholowego napoju, który dawałby podobną złożoność i gastronomiczną przyjemność co wino, graniczyło z cudem. Właśnie z tej potrzeby narodziło się AMA Brewery - baskijski projekt, który od początku postawił sobie ambitny cel: stworzyć napój bez alkoholu, ale bez kompromisów w kwestii smaku, struktury i doświadczenia przy stole.

Za AMA stoją Dani Lasa i Ramón Perisé, związani wcześniej z legendarną sceną gastronomiczną Kraju Basków, między innymi restauracją Mugaritz. Pracując z degustacyjnymi menu zauważyli rosnącą grupę gości, którzy nie chcieli lub nie mogli pić alkoholu, ale jednocześnie oczekiwali czegoś więcej niż sok, cola czy klasyczna kombucha. Rozpoczęli więc wieloletnie eksperymenty z herbatą, fermentacją i dojrzewaniem, próbując stworzyć napój zdolny konkurować z winem pod względem aromatycznej głębi i możliwości food pairingu. 

Efektem są charakterystyczne „Impossible Pétillant Naturel” - naturalnie fermentowane herbaty inspirowane światem pét-natów. AMA nie dealkoholizuje gotowego produktu. Zamiast tego buduje smak poprzez precyzyjnie kontrolowaną fermentację wyselekcjonowanych herbat pochodzących z Japonii, Chin, Tajwanu czy Sri Lanki. Jedną z największych technologicznych ciekawostek projektu jest opracowanie procesu pozwalającego uzyskać naturalne bąbelki bez produkowania istotnych ilości alkoholu, co w świecie fermentacji przez długi czas uznawano za niemal niemożliwe. 

W portfolio znajdziemy dziś zarówno wersje całkowicie bezalkoholowe (poniżej 0,5% ABV), jak i lekkie warianty low-alcohol. Wśród etykiet szczególnie interesująco prezentują się m.in. Organic Lemongrass, White Tips czy Ceylon Indulgashinna Rosé, a po stronie low-alcohol – Jasmine Silver Needle oraz Golden Lily Milk Oolong. Każda z nich bazuje na konkretnej odmianie herbaty i została zaprojektowana bardziej jak wino niż napój funkcjonalny – z myślą o temperaturze serwowania, kieliszku oraz konkretnych połączeniach kulinarnych.

AMA świadomie unika określania swoich produktów mianem kombuchy. Marka woli mówić o naturalnie musujących herbatach fermentowanych, podkreślając inspiracje światem win pétillant naturel i gastronomii fine dining. Nie jest to więc alternatywa udająca wino, lecz (ta sama, o której już opowiadaliśmy) nowa kategoria napojów, która czerpie z doświadczeń świata herbat, fermentacji i sommelerii. 

Dziś butelki AMA można znaleźć w kartach jednych z najbardziej renomowanych restauracji świata, takich jak Atomix, Eleven Madison Park czy Mugaritz. To chyba najlepszy dowód na to, że no-low nie musi oznaczać kompromisu. W przypadku AMA chodzi raczej o poszukiwanie nowych form przyjemności - takich, które równie dobrze odnajdują się podczas degustacyjnej kolacji, jak i podczas zwykłego spotkania przy stole, kiedy po prostu nie ma ochoty na alkohol.

Powrót do blogu