#suchystyczeń
Suchy Styczeń atakuje. Czemu wszędzie go pełno?
Suchy Styczeń jest wszędzie – z każdej strony atakują nas hashtagi i posty o niepiciu alkoholu w styczniu. Odpalasz Facebooka – ktoś właśnie chwali się, że zaczyna "suchy miesiąc". Scrollujesz Instagram – kolejna relacja zachęcająca do wskoczenia w ten trend. Na TikToku pełno filmików o urokach bezalkoholowego życia. Suchość stycznia wdziera się do internetu drzwiami i oknami! Skąd właściwie się wziął i czemu zalewa media społecznościowe?

Idea Dry January narodziła się w Wielkiej Brytanii w 2013 roku jako noworoczne wyzwanie prozdrowotne. Szybko zyskała popularność i rozlała się globalnie. Dziś również w Polsce przeżywa swój boom – według badań około 10% Polaków (czyli blisko 3,8 miliona osób) bierze udział w Suchym Styczniu. Styczeń sprzyja takim decyzjom – po sylwestrowych toastach perspektywa detoksu kusi wielu. Zresztą ograniczenie alkoholu od lat pojawia się w czołówce noworocznych postanowień, więc moda na „suchy miesiąc” trafiła na podatny grunt.
Idea Dry January narodziła się w Wielkiej Brytanii w 2013 roku jako noworoczne wyzwanie prozdrowotne. Szybko zyskała popularność i rozlała się globalnie. Dziś również w Polsce przeżywa swój boom – według badań około 10% Polaków (czyli blisko 3,8 miliona osób) bierze udział w Suchym Styczniu. Styczeń sprzyja takim decyzjom – po sylwestrowych toastach perspektywa detoksu kusi wielu. Zresztą ograniczenie alkoholu od lat pojawia się w czołówce noworocznych postanowień, więc moda na „suchy miesiąc” trafiła na podatny grunt.
Dlaczego trend zalewa social media?
Internet uwielbia masowe wyzwania, więc nic dziwnego, że o Suchym Styczniu głośno na każdym kroku. Wspólne wyzwanie daje ludziom poczucie wspólnoty i motywacji – skoro wszyscy widzą moją deklarację, trudniej mi odpuścić. Jest też nutka rywalizacji. Wszystko w kupie staje się viralem oznaczonym hasztagiem #DryJanuary.
Moda z internetu czy realna zmiana?
Kampanie w stylu Suchego Stycznia nie biorą się znikąd – wpisują się w szerszy, trwały trend spadku spożycia alkoholu.
Zmieniają się normy społeczne i podejście do alkoholu. Eksperci zauważają zanik presji towarzyskiej typu „ze mną się nie napijesz?” i rosnącą akceptację abstynencji. Zwłaszcza młodzi dorośli zmieniają nawyki – w grupie 25–34 lata ponad połowa osób (51%) przyznaje, że pije mniej niż wcześniej. Zjawisko to wpisuje się w globalny ruch sober curious, zachęcający do ciekawości trzeźwości i krytycznego przyjrzenia się własnym relacjom z alkoholem. Jednocześnie trendy prozdrowotne odgrywają ogromną rolę – coraz więcej osób stawia na zdrowy tryb życia, sport i świadome odżywianie, co przekłada się na mniejszą skłonność do spożywania alkoholu. Innymi słowy, wzrost świadomości zdrowotnej idzie w parze z ograniczaniem używek.
Statystyki to potwierdzają: w 2023 r. przeciętny Polak wypił równowartość 8,93 litra czystego alkoholu, podczas gdy rok wcześniej było to 9,37 l (po raz pierwszy od 2006 r. odnotowano spadek poniżej 9 litrów na osobę). Równocześnie badania ankietowe pokazują, że ponad połowa społeczeństwa świadomie ogranicza picie – 55% Polaków deklaruje redukcję spożycia alkoholu, a 21% zupełną abstynencjęl. To wyraźny sygnał, że mamy do czynienia z realną zmianą, a nie tylko jednorazową internetową „modą”.
2023 r. przeciętny Polak wypił równowartość 8,93 litra czystego alkoholu, podczas gdy rok wcześniej było to 9,37 l (po raz pierwszy od 2006 r. odnotowano spadek poniżej 9 litrów na osobę). Równocześnie badania ankietowe pokazują, że ponad połowa społeczeństwa świadomie ogranicza picie – 55% Polaków deklaruje redukcję spożycia alkoholu, a 21% zupełną abstynencję. To wyraźny sygnał, że mamy do czynienia z realną zmianą, a nie tylko jednorazową internetową „modą”.