Baby shower - jak smacznie ogarnąć imprezę z 0% i nie zanudzić gości?
Kojarzycie ten klasyczny obrazek z baby shower? Stół ugina się od pysznego jedzenia, wjeżdża piękny tort, koleżanki wznoszą toast kieliszkami z prosecco, a przyszła mama… pije wodę z cytryną. Ewentualnie ulepną lemoniadę, po której jedyne, na co ma ochotę, to drzemka.
Sober is the new sexy! Kategoria NoLo (No/Low Alcohol) zrobiła w ostatnich latach taki przewrót, że dziś możemy celebrować z równym rozmachem - tylko bez procentów. Jeśli organizujecie piękny brunch, lunch, obiad czy kolację, jedzenie musi być super smaczne, to jasne. Ale umówmy się: kieliszek wypełniony czymś naprawdę unikalnym potrafi podkręcić klimat i pięknie dopełnić całą imprezę bezalkoholowym toastem.
Jak więc podejść do tematu na baby shower, żeby było z klasą, pysznie i w stu procentach na 0%?
Rozkminiliśmy to dla Was.
Przygotowaliśmy pełen line-up, który idealnie dogra się z oprawą wizualną (koniecznie rzućcie okiem na grafiki, które towarzyszą temu wpisowi!).
1. Klasyka w nowym wydaniu, czyli winka BonBon
Można pójść w dealko, ale zapomnijcie o płaskich soczkach, które tylko udają wino. Wpadnijcie w BonBon - to bardzo starannie odalkoholizowane wina, które w magiczny sposób zachowały te subtelne nuty smakowe i taniny, tak bardzo charakterystyczne dla klasyków.
Co warto postawić na stole?

Rześki Riesling - klasyka, która genialnie tnie cięższe potrawy.
Super bąble Blanc de Blanc – absolutny mus do pierwszego toastu za mamę i nowego członka ekipy.
Rosé Sparkling - różowe bąble, must-have dla tych, którzy lubią klimaty z maceracji na skórkach.
BonBon Merlot - coś na chłodniejszy wieczór; cierpkie, wyraziste, z delikatną taniną, która świetnie trzyma strukturę.
2. Eksploruj PROXY
Jeśli chcecie wejść na wyższy level wtajemniczenia, na stół bezwzględnie wjeżdżają proxy. Co to takiego?
To coś, co perfekcyjnie wchodzi w rolę wina na stole, paruje się z jedzeniem, daje kwasowość, ale… winem nie jest! Nigdy nie było alkoholem, nigdy nie miało procentów. Proxy zostało stworzone od zera z myślą o tym, aby swoim złożonym smakiem wzbogacać najważniejsze momenty i celebracje.

Ambijus Clearly Confused - rześki, leśny klimat. To świetna propozycja na start, która rewelacyjnie otwiera kubki smakowe.
Ambijus Act Naturally - to jest absolutny hit na miejsce białego wina. Zbudowany na powolnej fermentacji na herbacie, genialnie i kompletnie uzupełnia wytrawny klimat. Jest pełny smakowo, serio angażujący i znika ze stołu szybciej, niż zdążycie powiedzieć: kto dolewa?
3. Ziołowy vibe na początek
Zaczynacie spotkanie od lekkich przekąsek? Mamy do tego idealny akompaniament.
Poznajcie Konanna Elder - Wyobraźcie sobie naturalnie gazowany, ziołowy pét-nat.

To niesamowite, niskoprocentowe fermentacje wzbogacone o lokalne zioła (czarny bez robi tu kosmiczną robotę!) i soki z cytrusów. Wszystko opiera się na organicznych, ultra jakościowych produktach z Austrii. Jest dziko, rześko i niesamowicie odświeżająco.
4. Płynne złoto z Normandii - Jérôme Forget na deser
A co do tortu i słodkości? Tu dzieją się rzeczy wielkie.
Czas na selekcję bezalkoholowych, naturalnych cydrów, za którymi stoi Jérôme Forget - przenaturalny winiarz z krwi i kości, który zarządza niesamowitymi, historycznymi sadami w Normandii.
Możecie zacząć od klasyków, czyli Pomme/Jabłko lub Poiré/Gruszka - czysty, rześki owoc, wyciśnięty prosto do butelki z potężnego, 200-letniego drzewa!
Ale prawdziwy hit wjeżdża na sam koniec.

Przed Wami Fossey i RaisinEtPoire - specjalne, limitowane cydry ze specjalnych gatunków gruszek oraz winogron.
We wszystkich cydrach od Jérôme Forget znajdziecie tu niesamowitą soczystość i słodycz, ale uwaga: to słodycz, która wynika wyłącznie z samego owocu. Tutaj nie dodaje się ani grama cukru. Zero. To jest top of the top i to po prostu trzeba pić!
Baby shower nie musi być już kompromisem w kieliszku. Dzięki kategorii NoLo i rzemieślniczym proxy, możecie stworzyć oprawę, która nie tylko dotrzyma kroku świetnemu jedzeniu, ale sama w sobie będzie gwiazdą wieczoru i świetnym tematem do rozmów. Zatem ładujcie kieliszki (te najpiękniejsze, rzecz jasna) do pełna i pijcie za zdrowie mamy - tak stylowo i smacznie, jak tylko się da.
Cheers!